Schetyna: To Sikorski dał order Biedronce

Grzegorz Schetyna, szef MSZ, twierdzi, że wielka dyskusja, którą wywołało przyznanie Krzyża Kawalerskiego Orderu Zasługi dla Rzeczypospolitej Pedro Pereira da Silvie, dyrektorowi operacyjnemu Grupy Jeronimo Martins to „burza w szklance wody”. Ale szczęśliwie dla siebie to nie Schetyna wpadł na taki pomysł . – Projekt pojawił się w 2014 roku, zgłosił go ambasador Polski w Lizbonie, a zaakceptował mój poprzednik – powiedział minister wskazując na Radosława Sikorskiego w „Sygnałach Dnia”.

 

Wręczenie orderu miało mieć miejsce w środę, ale zostało przełożone ze względu na „kalendarz ministra spraw zagranicznych”. Mimo wszystko Schetyna nie chciał odciąć się od zasadności decyzji o takim odznaczeniu. Jak uzasadniał tę decyzję?

– Biedronka jest firmą, w której pracuje ponad 58 tys. ludzi, setki milionów zainwestowane w Polsce, to jest firma, która jest z Polską bardzo związana – mówił Schetyna, alebagatelizował zarzuty wobec odznaczenia. Po tym jak ujawniono sprawę pojawiły się głosy, że firma od dawna nie wprowadzała żadnych podwyżek dla pracowników, może dużą część zysków wysyłać zagranicę, a do tego miała w swojej historii niechlubną historię wyzyskiwania pracowników i niepłacenia im za nadgodziny.

 To pewien gest, można się z nim nie zgadzać, ale rozmawiajmy o nim bez niechęci i agresji, bo to nikomu nie służy – podsumował Schetyna. Ale dodał, że adresatem uwag wobec polityki przyznawania orderów jest prezydent Bronisław Komorowski, jako ten, który przyznaje ordery.

Kancelaria Prezydenta zdecydowała się odznaczyć właściciela „Biedronki”, bo grupa Jeronimo Martins to największy prywatny pracodawca w naszym kraju. Miliony Polaków zaś zaopatrują się w sklepach sieci „Biedronka”. Do kupowania w tych sklepach przyznała się ostatnio nawet premier Ewa Kopacz. – Trzeba przyznać, że w Biedronce naprawdę te warzywa są super – stwierdziła szefowa rządu na antenie TVP Info.

Mimo wszystko głosy nieprzekonanych nie milkną. Eksperci przyglądający się zasadom przyznawania orderów mają wątpliwości.

 Można to uhonorować, ale nie w momencie, gdy wielka korporacja robi ekspansję gospodarczą, na którą jeszcze nałożyła się nieszczęsna wypowiedź premier Kopacz  – mówił Janusz Ścibora, ekspert od protokołu dyplomatycznego w TOK FM. Jako dobry przykład nagradzania za zasługi dla gospodarki podaje byłego szefa Polsko- Amerykańskiej Izby Gospodarczej. – Dostał odznaczenie, ale już dawno był w stanie spoczynku – podsumował Ścibora.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *