Obrońca pracowników Biedronek nie musi przepraszać

Lech Obara, reprezentujący w sądach byłych pracowników sieci Biedronka, nie musi przepraszać Jeronimo Martins Dystrybucja, właściciela sieci.

lech_obara.jpg -Ten wyrok będzie miał wpływ na pozostałe procesy, które Jeronimo Martins Dystrybucja wytoczyło Stowarzyszeniu Poszkodowanych przez Wielkie Sieci Handlowe – mówi Lech Obara, radca prawny broniący w sądach byłych pracowników sieci Biedronka.

W czwartek Sąd Apelacyjny w Białymstoku utrzymał w mocy wyrok Sądu Okręgowego w Olsztynie oddalający pozew JMD o naruszenie dobrego imienia. JMD, reprezentowany przez kancelarię adwokacką Sołtysiński Kawecki & Szlęzak – największą w kraju – domagał się od Obary przeprosin za jego wypowiedzi w mediach oraz za treść listu do ministra sprawiedliwości Zbigniewa Ziobro.

Zarzuty wobec śledczych potwierdziły się i minister Ziobro przekazał prowadzone przez nią sprawy do prokuratury w Gliwicach. Podobnie za zasadne sąd uznał wypowiedzi Obary dotyczące przyczyn śmierci 21-letniej Anety Glińskiej, w których pokazywał do czego może doprowadzić wieloletnie naruszanie przepisów BHP w tej sieci (np. ręczny rozładunek ciężarów).

Oddalając pozew JMD, białostocka Temida podzieliła stanowisko Sądu Okręgowego w Olsztynie, który w wydanym wcześniej w tej sprawie wyroku uznał, że Obara działał w obronie interesu społecznego. Jest to troska o uczciwość prowadzonej przez JMD działalności, m.in. zapewnienie pracownikom sieci godziwych warunków pracy i wynagrodzenia.

Wyrok sądu jest prawomocny. – JMD pozostaje wystąpić o jego kasację do Sąd Najwyższego – mówi Joanna Sadłowska, która razem z Genowefą Rabiczko reprezentuje Obarę. – Spodziewamy się, że tak właśnie się stanie.

www.gazetaolsztynska.pl

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *