Mocne zarzuty pod adresem Biedronki. Stowarzyszenie Stop Wyzyskowi pisze do UOKiK

Biedronka oskarżona o to, że

Stowarzyszenie „Stop Wyzyskowi – Biedronka” przesłało do bydgoskiej delegatury UOKiK „stanowisko w sprawie uwidaczniania w sklepach sieci niższych cen przy produkcie, a następnie naliczania wyższych cen w kasie”. Zdaniem stowarzyszenia, praktyka „jest prawdopodobnie elementem strategii maksymalizacji zysku, świadomie realizowanej przez zarząd JMP”.

Portal wiadomoscihandlowe.pl dotarł do pisma, przesłanego do UOKiK przez Stowarzyszenie „Stop Wyzyskowi – Biedronka”, w którym padają poważne oskarżenia pod adresem zarządu spółki Jeronimo Martins Polska.

„Niedawno odkryty i nagłośniony przez media proceder oszukiwania klientów przez sieć handlową Biedronka, polegający na różnicach pomiędzy cenami towarów umieszczonymi na półkach sklepowych, a cenami faktycznie płaconymi za te towary przez klienta przy kasie, zdaniem Stowarzyszenia jest prawdopodobnie elementem strategii maksymalizacji zysku, świadomie realizowanej przez zarząd JMP.” – czytamy w Stanowisku, sygnowanym przez Edwarda Gollenta, przewodniczącego Stowarzyszenia „Stop Wyzyskowi – Biedronka”.

Zdaniem autora pisma „nagminność tej praktyki zwiększa obrót korporacji Biedronka, a co za tym idzie – zwiększa jej zysk poprzez wykorzystanie nieświadomości konsumentów.”

Przewodniczący Gollent powołuje się na informacje medialne, z których miałoby wynikać, że ze względu na braki w zatrudnieniu pracownicy sieci nie są w stanie systematycznie zmieniać etykiet cenowych i ocenia, że może to być „celowa praktyka mająca na celu stworzenie alibi dla Zarządu Jeronimo Martins”.

Według Stowarzyszenia, brak aktywności zarządu JMP na rzecz pełnego obsadzenia sklepów „należy traktować jako działanie zamierzone i mające na celu utrzymywanie zaniżonego stanu zatrudnienia po to, żeby uzyskiwać nadzwyczajne zyski na oszczędnościach kosztów pracy i w konsekwencji oszukiwaniu klientów na cenach towarów”.

W dalszej części pisma autor podaje spekulatywne wyliczenia, z których wynika, że w skali roku sieć mogłaby oszukiwać klientów na kwotę nawet 500 mln zł.

Stowarzyszenie nie neguje profesjonalizmu kadry zarządzającej JMP, zadaje jednak pytanie, czy praktyki firmy, „opierające się na strategii oszukiwania dostawców, okradania pracowników i znęcania się nad pracownikami nie powinny spowodować odpowiedzialności karnej Zarządu JMP?”.

Stowarzyszenie sugeruje, że oprócz UOKiK, który jest adresatem Stanowiska, sprawą powinny się zająć „organa ścigania, prokuratura i sądy karne, uwzględniając całokształt patologicznych praktyk JMP”.

 

 

źródło: https://www.wiadomoscihandlowe.pl/artykuly/mocne-zarzuty-pod-adresem-biedronki-stowarzyszenie,58657