Czy zamkną Biedronki?

Trwa referendum strajkowe w sklepach sieci Biedronka w całym kraju. Związkowcy domagają się przede wszystkim poprawy warunków pracy.

Jak podał portal strajk.eu, kierownictwo firmy Geronimo Martins Polska skutecznie uniemożliwia pracownikom sklepów udział w głosowaniu w sprawie strajku. Z tego powodu związkowcy przedłużyli referendum aż do jesieni.

– Kłody pod nogi rzuca nam pracodawca, który po pierwsze nie przekazał nam list pracowników uprawnionych do głosowania, po drugie zakazał zbierania głosów na terenie sklepów – powiedział Dziennikowi. Gazeta Prawna Piotr Adamczak, przewodniczący “Solidarności” w Biedronce.

Jak podaje strajk.eu, związkowcy już wcześniej informowali o trudnościach, jakie stwarza im firma. Kierownicy poszczególnych sklepów otrzymali pisma z centrali, w których otrzymali wytyczne, jak mają piętrzyć trudności przed buntującymi się pracownikami. Oprócz polecenia odmowy przekazywania list z nazwiskami, zabroniono również m. in. ogłaszania dat referendum, przyjmowania kart do głosowania na przechowanie i udzielania przerw w pracy na oddanie głosu. Pracowników próbujących głosować na terenie sklepu ma dyscyplinować ochrona.

W związku z tym “Solidarność” złożyła w styczniu w jednej z prokuratur zawiadomienie o możliwości popełnienia przestępstwa przez Geronimo Martins Polska.

Źródło: https://warszawawpigulce.pl/czy-zamkna-biedronki/