Bożena Łopacka z Pasłęka wygrała z Biedronką

Cieszę się, nie tylko z wygranej, ale także z tego, że w jakiś sposób wpłynęłam na zmianę warunków pracy w Biedronkach i mam nadzieję także w innych sklepach – tak Bożena Łopacka skomentowała wczorajszą decyzję Sądu Apelacyjnego w Gdańsku, który utrzymał w mocy wyrok Sądu Okręgowego w Elblągu. Dwadzieścia sześć tysięcy złotych za przepracowane godziny nadliczbowe ma zapłacić Bożenie Łopackiej – Jeronimo Martins Dystrybucja, właściciel sieci handlowej Biedronka.

Jestem przekonana, że to już kończy moją sprawę – mówiła wczoraj Bożena Łopacka, która nie pojechała do sądu w Gdańsku. – Czekałam na finał ponad trzy lata. Wreszcie odzyskam swoje ciężko zarobione pieniądze. Chcę za nie wyremontować pokój córki i może jeszcze zostanie na jakieś wczasy na wyspach.

Zakończył się najgłośniejszy w Polsce proces dotyczący łamania praw pracowniczych. Wyrok jest prawomocny, odwołać się od niego można jedynie do Sądu Najwyższego. Pełnomocnik JMD już zapowiedział złożenie skargi kasacyjnej.

– Ona jako pierwsza w marcu 2003 roku złożyła pozew do sądu, a wygrała jako jedna z ostatnich – mówi mecenas Lech Obara. – W międzyczasie zapadły wyroki m. in. Poznaniu, Białymstoku. Musiała najdłużej czekać, ponieważ JMD traktowała jej sprawę prestiżowo.

Mecenas Obara podkreśla, że to dzięki rzetelnej pracy elbląskiego sądu wczoraj zapadło korzystne dla nich rozstrzygnięcie. Podobnie uważa Adam Bodnar, Koordynator Programu Spraw Precedensowych z Helsińskiej Fundacji Praw Człowieka. Fundacja od 2004 roku obserwowała sprawę Łopackiej.

– Chwilami postępowanie było prowadzone aż nadto skrupulatnie, ale właśnie po to, aby uniknąć błędów proceduralnych – uważa. – Dzięki temu sąd mógł oddalić zarzuty apelacyjne.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *